<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Karmienie piersią czy butelką - Pytanie karmienie naturalne, czy sztuczne wciąż wywołuje gorące dyskusje. Bez wątpienia dla zdrowia dziecka warto karmić piersią, ale nie należy ulegać presji otoczenia i robić tego za wszelką cenę.</title>
	<atom:link href="http://cafeteria.pl/dziecko/karmienie-piersia-czy-butelka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cafeteria.pl/dziecko/karmienie-piersia-czy-butelka/</link>
	<description>społeczność dojrzałych kobiet; dziecko, partnerstwo, seks, moda, uroda, zdrowie</description>
	<lastBuildDate>Thu, 17 May 2012 19:40:38 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: załamana</title>
		<link>http://cafeteria.pl/dziecko/karmienie-piersia-czy-butelka/comment-page-1/#comment-4122</link>
		<dc:creator>załamana</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2012 21:56:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cafeteria.pl/?p=226#comment-4122</guid>
		<description>i znowu to samo... wlasnie ze ten artykul jest swietny i nie jest z dupy wyjety ani wymyslony dla wlasnego widzi mi sie! wystarczy poczytac zrodla z ktorego powstal ten artkul!! na litosc boska mleko dla cielat ... to po co ty w ogole mieso wpieprzasz i inne produkty pochodzenia zwierzecego? zeby zyc nie? noo wlasnie wiec mleko krowie tez jest po to zeby moc zyc !!! Ameeeennn i kazda kobieta moze soobie karmic jak jej sie zywnie podoba i nic nikomu do tego!!! niikomuu!!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>i znowu to samo&#8230; wlasnie ze ten artykul jest swietny i nie jest z dupy wyjety ani wymyslony dla wlasnego widzi mi sie! wystarczy poczytac zrodla z ktorego powstal ten artkul!! na litosc boska mleko dla cielat &#8230; to po co ty w ogole mieso wpieprzasz i inne produkty pochodzenia zwierzecego? zeby zyc nie? noo wlasnie wiec mleko krowie tez jest po to zeby moc zyc !!! Ameeeennn i kazda kobieta moze soobie karmic jak jej sie zywnie podoba i nic nikomu do tego!!! niikomuu!!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: wioleta</title>
		<link>http://cafeteria.pl/dziecko/karmienie-piersia-czy-butelka/comment-page-1/#comment-3173</link>
		<dc:creator>wioleta</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 03 Oct 2011 12:53:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cafeteria.pl/?p=226#comment-3173</guid>
		<description>czysta propaganda by karmienic butelka. jezeli autorem tego artykulu jest kobieta to wydaje mi sie ze nigdy nie karmila piersia i stara sie za wszelka cene usprawiedliwic swoje motywy karmienia butelka. wszyscy wiemy ze mleko matki jest najlepsze dla dziecka, mimo niedogodnosci zwiazanych z karmieniem. po prostu trzeba podjac decyzje co dla mnie jest najwazniejsze i pamietac ze dziecko jest szczesliwe jak jego mama jest szczesliwa.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>czysta propaganda by karmienic butelka. jezeli autorem tego artykulu jest kobieta to wydaje mi sie ze nigdy nie karmila piersia i stara sie za wszelka cene usprawiedliwic swoje motywy karmienia butelka. wszyscy wiemy ze mleko matki jest najlepsze dla dziecka, mimo niedogodnosci zwiazanych z karmieniem. po prostu trzeba podjac decyzje co dla mnie jest najwazniejsze i pamietac ze dziecko jest szczesliwe jak jego mama jest szczesliwa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: mama</title>
		<link>http://cafeteria.pl/dziecko/karmienie-piersia-czy-butelka/comment-page-1/#comment-3135</link>
		<dc:creator>mama</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Aug 2011 13:22:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cafeteria.pl/?p=226#comment-3135</guid>
		<description>No niestety nie jest to rzetelny artykoł :( Kobieta nie musi miec ani 5 kg wiecej ani super sie odzywiac zeby miec pokarm! A kazdy pokarm jest wartosciowy! (kobiety w afryce niedojadają a karmią!) Poczytajcie książke pt &quot;Polityka karmienia piersią&quot; dowiedzcie sie nieco wiecej o mieszankach o reklamach, o koncernach produkujacych mieszanki itd... a pozniej podejmujcie decyzje co wg Was jest lepsze dla dziecka - ludzkiego mleko, czy krowie (przeznaczone dla cieląt)... Początki karmienia łatwe nie są i nie raz pomoc w szpitalu jest nie taka jak trzeba (presja jest a pomocy nie ma) ale warto sie nie zniechęcać bo zdrowie naszych dzieci przeciez jest najwazniejsze!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No niestety nie jest to rzetelny artykoł :( Kobieta nie musi miec ani 5 kg wiecej ani super sie odzywiac zeby miec pokarm! A kazdy pokarm jest wartosciowy! (kobiety w afryce niedojadają a karmią!) Poczytajcie książke pt &#8222;Polityka karmienia piersią&#8221; dowiedzcie sie nieco wiecej o mieszankach o reklamach, o koncernach produkujacych mieszanki itd&#8230; a pozniej podejmujcie decyzje co wg Was jest lepsze dla dziecka &#8211; ludzkiego mleko, czy krowie (przeznaczone dla cieląt)&#8230; Początki karmienia łatwe nie są i nie raz pomoc w szpitalu jest nie taka jak trzeba (presja jest a pomocy nie ma) ale warto sie nie zniechęcać bo zdrowie naszych dzieci przeciez jest najwazniejsze!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Gosia</title>
		<link>http://cafeteria.pl/dziecko/karmienie-piersia-czy-butelka/comment-page-1/#comment-3132</link>
		<dc:creator>Gosia</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Aug 2011 20:47:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cafeteria.pl/?p=226#comment-3132</guid>
		<description>Mam dwoje dzieci. Pierwsze dziecko od urodzenia było na butelce. Syn jest zdrowy, jako niemowlę prawidłowo przybierał i rozwijał się, ale presja otoczenia była wielka. Wszyscy chcieli bym karmiła piersią. Przy córce uległam presji. To był koszmar. Mała cały czas wisiała na mnie. Kiedy miała pół roku zaczęłam podawać butelkę. Kiedy powiedziałam to pediatrze, zaczęło się, że nie powinnam, że dziecko jest zdrowe dzięki pokarmowi matki itp. Uległam. I zaczęły się problemy z wagą córki, anemia. Teraz córka ma 14 miesięcy i nie chce przestać jeść z piersi, nie chce jeść z butelki, nie chce smoczka. Wieczory to koszmar, kiedy ona płacze by ją nakarmić, a ja już od dawna nie chcę. Pomiędzy karmieniem piersią a butelką zdecydowanie wybieram butelkę.Nie rozumiem skąd ta nienormalna presja otoczenia się bierze.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam dwoje dzieci. Pierwsze dziecko od urodzenia było na butelce. Syn jest zdrowy, jako niemowlę prawidłowo przybierał i rozwijał się, ale presja otoczenia była wielka. Wszyscy chcieli bym karmiła piersią. Przy córce uległam presji. To był koszmar. Mała cały czas wisiała na mnie. Kiedy miała pół roku zaczęłam podawać butelkę. Kiedy powiedziałam to pediatrze, zaczęło się, że nie powinnam, że dziecko jest zdrowe dzięki pokarmowi matki itp. Uległam. I zaczęły się problemy z wagą córki, anemia. Teraz córka ma 14 miesięcy i nie chce przestać jeść z piersi, nie chce jeść z butelki, nie chce smoczka. Wieczory to koszmar, kiedy ona płacze by ją nakarmić, a ja już od dawna nie chcę. Pomiędzy karmieniem piersią a butelką zdecydowanie wybieram butelkę.Nie rozumiem skąd ta nienormalna presja otoczenia się bierze.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kiga</title>
		<link>http://cafeteria.pl/dziecko/karmienie-piersia-czy-butelka/comment-page-1/#comment-2953</link>
		<dc:creator>kiga</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 03 Jun 2011 14:40:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cafeteria.pl/?p=226#comment-2953</guid>
		<description>Ja karmiłam piersią trzy tygodnie. I tak dziwie się, że aż tyle dałam rady. Jakoś od samego początku sceptycznie do tego podchodziłam, ale mąż nalegał (bo to bardziej ekonomiczne). Męczyłam się strasznie. Piersi bolały okropnie. Noce nieprzespane. A najgorsze, że mały chciał siedzieć przy piersi dzień i noc bez przerwy, mimo iż nie jadł musiał mieć sutek w buzi. W końcu postawiłam się mężowi i jego rodzince i zaczęłam małego dokarmiać butelką stopniowo zwiększając ilość karmień butelką, a zmniejszając częstość podawania piersi. Skutek był taki, że mały bez problemu przestawił się na butelkę, a mnie pokarm sam zaniknął (przy czym nie było go za wiele od samego początku). Odkąd przeszłam na butelkę i ja i dziecko jesteśmy bardziej zadowoleni. Mały pięknie przybiera na wadze (jak był tylko na piersi grożono mi szpitalem bo zamiast przybierać na wadze dziecko chudło).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja karmiłam piersią trzy tygodnie. I tak dziwie się, że aż tyle dałam rady. Jakoś od samego początku sceptycznie do tego podchodziłam, ale mąż nalegał (bo to bardziej ekonomiczne). Męczyłam się strasznie. Piersi bolały okropnie. Noce nieprzespane. A najgorsze, że mały chciał siedzieć przy piersi dzień i noc bez przerwy, mimo iż nie jadł musiał mieć sutek w buzi. W końcu postawiłam się mężowi i jego rodzince i zaczęłam małego dokarmiać butelką stopniowo zwiększając ilość karmień butelką, a zmniejszając częstość podawania piersi. Skutek był taki, że mały bez problemu przestawił się na butelkę, a mnie pokarm sam zaniknął (przy czym nie było go za wiele od samego początku). Odkąd przeszłam na butelkę i ja i dziecko jesteśmy bardziej zadowoleni. Mały pięknie przybiera na wadze (jak był tylko na piersi grożono mi szpitalem bo zamiast przybierać na wadze dziecko chudło).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Nika</title>
		<link>http://cafeteria.pl/dziecko/karmienie-piersia-czy-butelka/comment-page-1/#comment-1967</link>
		<dc:creator>Nika</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Dec 2010 23:13:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cafeteria.pl/?p=226#comment-1967</guid>
		<description>Ja rowniez urodzilam przez cesarskie ciecie ale pokarm mialam od razu. Strasznie sie ucieszylam i mocno nastawilam sie na karmienie piersia. Poczatki tak jak u poprzedniczek, katastrofa. Bol nie do opisania, lzy ciekly po policzkach ale bylam uparta. Niestety mnie rozlozylo cos zupelnie innego. Maly siedzial non stop na piersi, ale to doslownie 24/7. Czytalam na innych forach, ze laktacja sie unormuje itd. Bylam cierpliwa ale maly nie odpuszczal, czasami juz mi sie wszystkiego odechciewalo. Wygladalm jak zombie, moc, dzien a on non stop ssal. Wytrzymalam 3 miesiace i zaczelam dokarmiac butla, jeszcze 4 miesiac jadl mix a potem juz calkowicie odpuscilam i moja kruszyna jest na sztucznym. Na poczatku strasznie to przezywalam bo presja jest ogromna. Mysle, ze jezeli mozna to chociaz kilka tygodni warto sie pomeczyc zeby dac maluchom dobry start (jezeli mozna) ale nie wierze w te mity o lepszej odpornosci i mnniejszym alergiom. Znam mnostwo kobiet ktore karmily naturalnie i dzieciaki choruja, a juz takie matki co pija albo pala? no nikt mi nie powie, kazdabutla bedzie 100% lepsza. A na marginesie od tego momentu moje, meza i kruszyny zycie znacznie sie poprawilo:-) Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja rowniez urodzilam przez cesarskie ciecie ale pokarm mialam od razu. Strasznie sie ucieszylam i mocno nastawilam sie na karmienie piersia. Poczatki tak jak u poprzedniczek, katastrofa. Bol nie do opisania, lzy ciekly po policzkach ale bylam uparta. Niestety mnie rozlozylo cos zupelnie innego. Maly siedzial non stop na piersi, ale to doslownie 24/7. Czytalam na innych forach, ze laktacja sie unormuje itd. Bylam cierpliwa ale maly nie odpuszczal, czasami juz mi sie wszystkiego odechciewalo. Wygladalm jak zombie, moc, dzien a on non stop ssal. Wytrzymalam 3 miesiace i zaczelam dokarmiac butla, jeszcze 4 miesiac jadl mix a potem juz calkowicie odpuscilam i moja kruszyna jest na sztucznym. Na poczatku strasznie to przezywalam bo presja jest ogromna. Mysle, ze jezeli mozna to chociaz kilka tygodni warto sie pomeczyc zeby dac maluchom dobry start (jezeli mozna) ale nie wierze w te mity o lepszej odpornosci i mnniejszym alergiom. Znam mnostwo kobiet ktore karmily naturalnie i dzieciaki choruja, a juz takie matki co pija albo pala? no nikt mi nie powie, kazdabutla bedzie 100% lepsza. A na marginesie od tego momentu moje, meza i kruszyny zycie znacznie sie poprawilo:-) Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: magdalenabb25</title>
		<link>http://cafeteria.pl/dziecko/karmienie-piersia-czy-butelka/comment-page-1/#comment-1224</link>
		<dc:creator>magdalenabb25</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2010 11:42:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cafeteria.pl/?p=226#comment-1224</guid>
		<description>ja też urodziłam przez cesarskie cięcie.pokarmu nie miałam przez pierwsze dni ale później na szczęście się pojawił.Karmię więc piersią a raczej piersiami ;) ale za pomocą...&quot;motylków&quot;AVENT.oczywiście budzi to mieszane uczucia ale przy moich małych brodawkach i całkowitej niechęci Kalinki do tego&quot;naturalnego&quot;sposobu karmienia to dla mnie WSPANIAŁE rozwiązanie.Karmie włąsnym mleczkiem,bez odciągania,&quot;łapię&quot;więź z dzieckiem a co najważniejsze zapewniam jej wszystki potrzebne do rozwoju składniki odżywcze.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ja też urodziłam przez cesarskie cięcie.pokarmu nie miałam przez pierwsze dni ale później na szczęście się pojawił.Karmię więc piersią a raczej piersiami ;) ale za pomocą&#8230;&#8221;motylków&#8221;AVENT.oczywiście budzi to mieszane uczucia ale przy moich małych brodawkach i całkowitej niechęci Kalinki do tego&#8221;naturalnego&#8221;sposobu karmienia to dla mnie WSPANIAŁE rozwiązanie.Karmie włąsnym mleczkiem,bez odciągania,&#8221;łapię&#8221;więź z dzieckiem a co najważniejsze zapewniam jej wszystki potrzebne do rozwoju składniki odżywcze.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: jucha</title>
		<link>http://cafeteria.pl/dziecko/karmienie-piersia-czy-butelka/comment-page-1/#comment-1223</link>
		<dc:creator>jucha</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2009 22:27:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cafeteria.pl/?p=226#comment-1223</guid>
		<description>witam! mój synek ma już trzy lat, jest super ale początki nie były łatwe. urodziłam przez cięci cesarskie. pokarm przyszedł dopiero w piątej dobie. na nieszczęście rodziłam w szpitalu gdzie promuje się karmienie naturalne i przyznam że nie było łatwo. nikt nie chciał dokarmić mojego syna, on płakał a ja razem z nim. . . a od pewnej położnej usłyszałam że jeśli nie będę karmić piersią to wychowam syna na bandytę. do tego trzeba dołożyć że miałam baby blues i naprawdę czułam się paskudnie. myślałam że krzywdzę swoje dziecko i jestem wyrodna matka. to co przeszłam było straszne, po kryjomu dokarmiałam dziecko żeby tylko się nikt z personelu nie dowiedział. dziś wiem że głupia byłam.to jest moje dziecko i ja zdecyduję jak będę je karmić. także kochane mamuśki: NIE PRZEJMUJCIE SIĘ PRESJA ŚRODOWISKA, OTOCZENIA  TYLKO RÓBCIE TO CO UWAŻACIE ZA SŁUSZNE!!  RÓBCIE TO CO PODPOWIADA WAM SERDUCHO. JEŚLI WY BĘDZIECIE SZCZĘŚLIWE TO WASZE DZIECIACZKI TEŻ! POZDRAWIAM WSZYSTKICH!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>witam! mój synek ma już trzy lat, jest super ale początki nie były łatwe. urodziłam przez cięci cesarskie. pokarm przyszedł dopiero w piątej dobie. na nieszczęście rodziłam w szpitalu gdzie promuje się karmienie naturalne i przyznam że nie było łatwo. nikt nie chciał dokarmić mojego syna, on płakał a ja razem z nim. . . a od pewnej położnej usłyszałam że jeśli nie będę karmić piersią to wychowam syna na bandytę. do tego trzeba dołożyć że miałam baby blues i naprawdę czułam się paskudnie. myślałam że krzywdzę swoje dziecko i jestem wyrodna matka. to co przeszłam było straszne, po kryjomu dokarmiałam dziecko żeby tylko się nikt z personelu nie dowiedział. dziś wiem że głupia byłam.to jest moje dziecko i ja zdecyduję jak będę je karmić. także kochane mamuśki: NIE PRZEJMUJCIE SIĘ PRESJA ŚRODOWISKA, OTOCZENIA  TYLKO RÓBCIE TO CO UWAŻACIE ZA SŁUSZNE!!  RÓBCIE TO CO PODPOWIADA WAM SERDUCHO. JEŚLI WY BĘDZIECIE SZCZĘŚLIWE TO WASZE DZIECIACZKI TEŻ! POZDRAWIAM WSZYSTKICH!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ponczo</title>
		<link>http://cafeteria.pl/dziecko/karmienie-piersia-czy-butelka/comment-page-1/#comment-1222</link>
		<dc:creator>ponczo</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2009 20:54:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cafeteria.pl/?p=226#comment-1222</guid>
		<description>w zupełności zgadzam się z ,,mamajulka&#039;&#039;. Ja mam dwuletnią już córeczkę, karmiłam ją piersią przez 6 miesięcy i była to dla mnie męka. oczywiście na początku ból był potworny, kiedy zbliżała się pora karmienia, dosłownie wyłam w poduszkę. Dzisiaj żałuję, że uległam presji nie tylko wszystkich życzliwych znajomych, mamy, teściowej, szwagierki a nawet męża. Wszyscy mają fioła na punkcie karmienia piersią, wszędzie mówi się wyłącznie o zaletach, a czy ktoś wspomniał, że przy długotrwałym karmieniu piersi ulegają deformacji? ja dziękuję, ale nie chcę mieć w wieku 26 lat cycków zwisających za przeproszeniem do pasa. Poza tym pamiętam, że na przykład krępowało mnie karmienie w miejscach publicznych, myślę, że jest to czynność intymna i wywalanie cycusia-jak to mówią mamusie karmiące 2,5 roku-wydaje mi się nader niesmaczne.Dziewczyny, jeśli chcecie, karmcie piersią, ale nie dajmy się zwariować!dziecko jest ważne, ale nie zatracajcie siebie i nie dajcie się omamić!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>w zupełności zgadzam się z ,,mamajulka&#8221;. Ja mam dwuletnią już córeczkę, karmiłam ją piersią przez 6 miesięcy i była to dla mnie męka. oczywiście na początku ból był potworny, kiedy zbliżała się pora karmienia, dosłownie wyłam w poduszkę. Dzisiaj żałuję, że uległam presji nie tylko wszystkich życzliwych znajomych, mamy, teściowej, szwagierki a nawet męża. Wszyscy mają fioła na punkcie karmienia piersią, wszędzie mówi się wyłącznie o zaletach, a czy ktoś wspomniał, że przy długotrwałym karmieniu piersi ulegają deformacji? ja dziękuję, ale nie chcę mieć w wieku 26 lat cycków zwisających za przeproszeniem do pasa. Poza tym pamiętam, że na przykład krępowało mnie karmienie w miejscach publicznych, myślę, że jest to czynność intymna i wywalanie cycusia-jak to mówią mamusie karmiące 2,5 roku-wydaje mi się nader niesmaczne.Dziewczyny, jeśli chcecie, karmcie piersią, ale nie dajmy się zwariować!dziecko jest ważne, ale nie zatracajcie siebie i nie dajcie się omamić!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: jasia78</title>
		<link>http://cafeteria.pl/dziecko/karmienie-piersia-czy-butelka/comment-page-1/#comment-1221</link>
		<dc:creator>jasia78</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Oct 2009 10:12:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://cafeteria.pl/?p=226#comment-1221</guid>
		<description>Ja tez mialam rany na sutkach, przez 2 tygodnie, ale zaparlam sie i karmilam piersia, a sutki smarowalam pokarmem i &quot;wietrzylam&quot; - nie zakladalam nic na gorna polowe ciala, spalam na plecach bez przykrycia. W koncu ladnie sie zagoilo mimo karmien praktycznie co pol godziny. Niemniej jednak bol byl straszliwy i rozumiem kobiety ktore sie poddaly</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja tez mialam rany na sutkach, przez 2 tygodnie, ale zaparlam sie i karmilam piersia, a sutki smarowalam pokarmem i &#8222;wietrzylam&#8221; &#8211; nie zakladalam nic na gorna polowe ciala, spalam na plecach bez przykrycia. W koncu ladnie sie zagoilo mimo karmien praktycznie co pol godziny. Niemniej jednak bol byl straszliwy i rozumiem kobiety ktore sie poddaly</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

