Pneumokoki
Pneumokoki to ciężka choroba, która wywołuje szereg groźnych powikłań. Jak dziecko może się nią zarazić, jak się jej wystrzegać i jak leczyć w momencie zachorowania?

Pneumokoki to inaczej dwoinki zapalenia płuc. Atakują zazwyczaj małe dzieci, od niemowlęcia do piątego roku życia. Jest to wyjątkowo niebezpieczna choroba, którą niestety dość łatwo się zarazić. Bakterie znajdują się w śluzówce gardła oraz nosa. Najbardziej narażone są dzieci, które uczęszczają do żłobka lub przedszkola, ponieważ choroba najłatwiej przenosi się drogą kropelkową, z jednej chorej osoby na drugą. Bakteria może bytować m.in. na zabawce, którą przed chwilą bawiło się dziecko, brało ją do buzi, dotykało, a maluch ten jest zakażony bakterią.
Pneumokoki – skutki ich działania
Pneumokoki wywołują bardzo niebezpieczne choroby. Jeśli uszkodzona zostanie błona śluzowa, pneumokoki z łatwością przedostają się do krwi i w następstwie powodują chorobę pneumokokową. Jest ona najczęściej przyczyną sepsy oraz zapalenia opon mózgowo- rdzeniowych. Powikłania prowadzą również do ciężkiego zapalenia płuc, zapalenia ucha środkowego oraz zatok.
Sepsa jest wybitnie niebezpieczna, ponieważ aż w przypadku 30% zarażonych kończy się śmiercią. Organizm bowiem często nie potrafi sobie radzić z tak poważnym stanem. Sepsa to ogólnoustrojowa reakcja zapalna, która wywołana jest zakażeniem, które to rozprzestrzenia się przez krwiobieg. Bakterie zatruwają krew oraz płyny tkankowe.
Sepsa atakuje narządy wewnętrzne, głównie płuca, wątrobę, nerki. Doprowadza również do zapalenia opon mózgowo – rdzeniowych oraz układu moczowego. Leczenie jest wyjątkowo długie i męczące. Jeśli dojdzie do upośledzenia funkcjonowania narządów wewnętrznych, następuje wstrząs septyczny. Jest to bardzo ciężka próba dla organizmu, szczególnie małego dziecka.
Sepsa atakuje nagle, a postępuje jeszcze szybciej, co w rezultacie prowadzi do często nieodwracalnych strat w organizmie. Najcięższe powikłania wynikające z przebycia sepsy to problemy neurologiczne oraz głuchota.
Pod postacią sepsy pojawia się równie niebezpieczna choroba zwana meningokokowym zapaleniem opon mózgowych. Jest ona również przenoszona drogą kropelkową, najczęściej przez katar oraz kaszel. Jest to wyjątkowo przebiegła choroba, ponieważ przez dłuższy czas bardzo przypomina zwykłe przeziębienie.
Meningokoki najczęściej atakują wiosną oraz zimą, kiedy to organizm jest osłabiony i podatny na wszelkiego rodzaju zakażenia. Dlatego jeśli dziecko ma przewlekłe przeziębienie, które zaczyna niepokoić rodzica, warto udać się do lekarza pediatry. Lepiej być rodzicem nadwrażliwym na choroby dziecka, niż dopuścić do wielkiego cierpienia dziecka.
Szczepienia na pneumokoki
Co roku na świecie, z powodu zakażenia pneumokokami, umiera aż 1,5 mln ludzi. Dane te są zastraszające, dlatego też pneumokoki bardzo często nazywane są cichymi zabójcami. Dlatego, jeśli rodzic zastanawia się, co może zrobić, aby ochronić dziecko przed tak groźną chorobą, odpowiedź jest jedna, zaszczepić je. Jest to racjonalna metoda ochrony. Opiekunowie nie są w stanie odizolować dziecka na tyle, aby mieć pewność, że nie zostanie zarażone. Z drugiej też strony, jakie byłoby życie dziecka, gdyby zostało odseparowane od innych dzieci i możliwości rozwoju w grupie.
Zatem warto przemyśleć kwestię szczepionki. Dziecko szczepi się w pierwszym kwartale życia. Dlatego tak, jak w przypadku rotawirusów, warto przemyśleć kwestię szczepień, jeszcze zanim dziecko przyjdzie na świat. Decyzja zostanie podjęta świadomie, a nie pod wpływem presji otoczenia oraz czasu.
Szczepionka pojawiła się w Polsce w 2005 roku i pozwala ustrzec dziecko przed najgroźniejszymi serotypami pneumokoków. Szczepionka obniża możliwość choroby o 90%, zatem jest naprawdę skuteczna. Przed zastosowaniem szczepionki należy sprawdzić, czy dziecko nie jest uczulone na żaden z jej składników.
Jedną ze szczepionek jest Prevenar, który składa się z siedmiu składników. Stosuje się go w celu uodpornienia organizmu niemowląt oraz małych dzieci na działanie pneumokoków. Zadanie tej szczepionki jest proste. Podana do organizmu wyzwala w nim potrzebę zwalczania choroby, mobilizuje organizm do walki. Jeśli ciałko dziecka zaatakuje prawdziwa choroba, organizm będzie już przygotowany i odporny na jej działanie.
Polecana jest dla dzieci do piątego roku życia, ponieważ wspomaga wytwarzanie naturalnej odporność w organizmie małego dziecka, szczególnie istotne jest to w przypadku niemowląt, ponieważ ich układ odpornościowy jest słabo rozwinięty. Najbardziej powinny być chronione dzieci, które nie były karmione piersią lub też urodziły się przed czasem. Jak również dzieci, które od najwcześniejszych chwil poddawane były antybiotykoterapii i w związku z tym mają bardzo osłabiony układ odpornościowy.
Drugą, znaną w Polsce szczepionką jest Pneumo 23. Zawiera ona więcej typów pneumokoka, ale też nie wywołuje już takiej odporności u małych dzieci jak Prevenar. Dlatego polecana jest dla dzieci między drugim a piątym rokiem życia.
Tak jak w przypadku innych szczepionek, mogą wystąpić działania niepożądane. Wymioty, biegunki, ból głowy, czy też miejscowy obrzęk miejsca wstrzyknięcia szczepionki. Należy jednak pamiętać, że działania niepożądane mogą wystąpić również po podaniu zalecanych szczepionek, a nie tylko tych ponadprogramowych.
Szczepienia na pneumokoki – obawy rodziców
Jest też spora grupa osób, w tym również rodziców, którzy nie wierzą w działanie tego typu szczepionek, a ich wprowadzenie na rynek uważają za chwyt marketingowy. Szczególnie, że cena szczepionek przeciw pneumokokom jest wysoka. W przypadku prevenaru waha się w granicach 300 zł, natomiast pneumo 23 jest tańszy, ponieważ kosztuje około 60 zł. Tak naprawdę decyzja, czy zaszczepić dziecko na pneumokoki, czy też nie, należy wyłącznie do rodziców dziecka. To w rękach rodziców znajduje się życie i zdrowie ich dzieci.
Warto posłuchać rad zaufanego pediatry, który zna dziecko najlepiej pod względem zdrowotnym, wie czy jest uczulone lub podatne na działania niepożądane szczepionek. Do tego dochodzi kwestia pobytu dziecka w żłobku, czy też przedszkolu. Cena również ma spore znaczenie dla dużej grupy rodziców, szczególnie jeśli mają więcej niż jedno dziecko. Wspólna, przemyślana decyzja obojga rodziców powinna być najistotniejsza.
Naturalne wspomaganie odporności dziecka
Jeśli rodzice nie zdecydują się na podanie szczepionki, zawsze warto zadbać o naturalną ochronę organizmu dziecka. W okresach wiosenno- jesiennych, kiedy wokół deszcz i chłód, przeplatany ciepłymi promieniami słońca, warto podawać dziecku produkty bogate w witaminę C, albo dostarczać ją w formie zbilansowanych preparatów witaminowych.
Wszelkie infekcje wirusowe to przyjaciele poważniejszych zachorowań. Czekają tylko na osłabienie organizmu i z premedytacją go atakują. Zatem unikajmy kontaktu z osobami chorymi, czy też przeziębionymi. Jeśli dziecko jest markotne, czujemy że dopada je przeziębienie, najlepiej zatrzymajmy je w domu, gdzie nabierze siły. Kontakt z innymi maluchami w żłobku, czy też w przedszkolu nie jest wskazany dla obu stron.
Równie ważny jest spokój, odpoczynek i prawidłowe żywienie. Jeśli, my rodzice, zapewniamy dziecku odpowiednie warunki rozwoju, dbamy o jego zdrowie, zbilansowane posiłki, odpowiedni ubiór na daną porę roku oraz chronimy, w granicach możliwości, przed zarażeniem z zewnątrz, świadczy to o samoświadomości bycia rodzicem. Nie każdego bowiem stać na szczepionki, ale każdy ma możliwość bycia dobrym i odpowiedzialnym za zdrowie dziecka rodzicem.





