Babski PR w rozmiarze XXL
Ponoć kobiety są dojrzalsze, lepiej wykształcone, pracowitsze i bardziej zaradne życiowo od mężczyzn. Im dłużej słucham tych argumentów, tym bardziej upewniam się w przekonaniu, że to tylko taki babski PR.

Kobieca autopromocja w rodzaju Partii Kobiet, w dodatku wspierana przez mężczyzn nieudaczników. Takich, co to kadzą partnerkom, że są seksowne ze stringami wciśniętymi w przerwę dzielącą monstrualne dupsko na pół.
By nie być gołosłownym posłużę się przykładem.
Niemal każda kobieta, niezależnie od wieku, stanu cywilnego, wykształcenia, statusu zawodowego, odchudza się, odchudzała lub planuje by zacząć się odchudzać.
Pisma dla kobiet już z okładek informują o dietach: 1000 kalorii, Kwaśniewskiego, Atkinsa, śródziemnomorskiej, głodówkach, detoksach, itd. i nieważne czy nazywają się Twój Styl, Pani, Cosmopolitan, Claudia, czy Życie na gorąco.
Problem został już przebadany przez specjalistów ds. żywienia, psychologów społecznych i socjologów, którzy przy byle okazji dostarczają paniom alibi, dla kolejnego X przed L nowej kolekcji ciuchów w szafie. Wszystkiemu winne są choroby cywilizacyjne, w tym stres i depresja, do tego dochodzi jeszcze brak akceptacji przez otoczenie i naturalnie genetyczne uwarunkowanie do tycia.
Czyli wniosek nasuwa się sam…
Na otyłość nie ma rady!
Ukoronowaniem tej samonakręcającej się spirali bzdur są „seksowne krągłości” z reklamy środka ujędrniającego DOVE.
Drogie Panie!
Nie ma się czym martwić. Wszystkie wstąpcie do klubu hipopotamic DOVE!
Nie tylko DOVE, ale i wszystkie inne firmy kosmetyczne, odzieżowe, spożywcze będą wam dozgonnie wdzięczne. Wszak na 120 kilogramowego hipopotama nie starczy 100 ml. kremu, metr kwadratowy materiału, czy porcja na „mały głód”. Hipopotam DOVE potrzebuje hektolitrów, bel i kontenerów!
Czy naprawdę tak wielkim problemem jest po prostu nie utyć!
Czy tak trudno znaleźć wiarygodne źródło informacji o prawidłowym odżywianiu?
Czy takim wysiłkiem jest zrezygnować z śmieciowego żarcia?
I proszę bez tekstów, że Kebab ze śmierdzącej budy, kanapka z A-Petit, Oscar czy Big Mac z Mc Donald’s, czy Burger Kinga jest smaczny. Trzeba być nienormalnym by pomylić ten syf z jedzeniem.
Rozumiem, że jak ktoś jest głodny, to by zjadł ze smakiem rękę przyjaciela po tym jak zatłucze go kamieniem, ale to nie wyprawa na biegun, a my nie żyjemy 1000 kilometrów od najbliższego sklepu.
Dobra książka kosztuje stówę. Porady specjalistów Funduszu Zdrowia są bezpłatne, Instytut Żywności Żywienia publikuje darmowe informacje w internecie, a dla komputerowo leworęcznych zostają jeszcze znajomi w rozmiarze XS i S, a nad M, to bym się zastanowił. Grubych nie pytamy chodźmy wszyscy skończyli Technologię Żywienia na SGGW i byli cenionymi autorytetami w tej dziedzinie.
Kobiety opanujcie się!
Powoli zaczynają pociągać mnie dmuchane lale.
I jeszcze na koniec.
Jak idziesz do specjalisty – dietetyka i widzisz zaniedbaną laskę, z obwisłą skórą u rąk i werżniętym w skórę palucha pierścionkiem po prostu wyjdź z gabinetu i nigdy więcej tam nie wracaj. Najlepiej od razu zmień ośrodek, bo samo przyjęcie takiej osoby by radziła w sprawach odchudzania świadczy o powadze, w podejściu do problemu otyłości.
Powodzenia.
PS. Scena na zdjęciu nawiązuje do filmu Nagi instynkt (Basic Instinct) z 1992 roku, z Sharon Stone i Michaelem Douglasem w rolach głównych. Daje do myślenia?
V jak Vendetta | 27/06/2008
az szkoda komentowac podejscie tego pana do kobiet:( ciekawe jak on sam wyglada, zapewne jest facetem ktory sam wazy pond 100 i ma jkies problemy z soba dlatego puszytse kobiety jak rowniez i te L mu przeszkadzaja zycze mu powodzenia w znalezieni idealnej partnerki. a esli komus cos si enei podoba poprostu neich nie patrzy jesli komus jest dobrze w XL to bardzo dobrze i niech tak dalej rozumiem kobiety ktore maja maja 20 pare lat i waza ponad 120 to przesada ale esli ktoras wazy 80 to nie jest takie straszne jesli sie sama dobrze czuje z tym jak wyglada. Piozdrowienia dla auora artykułu :)
pfff, lekka przesada. ile jest otyłych mężczyzn???cale mnostwo!! mysle, ze tyle co kobiet. roznica jest tylko taka,ze kobiety faktycznie maja fiola na punkcie odchudzania, męzczyzni maja to gdzies;]i chyba czesciej obzeraja sie kebabami niz kobiety. niestety kobiety maja wieksze sklonnosci do tycia!niesprawiedliwie troche oceniasz tu kobiety, ale to Twoja sprawa. ps współczuje Twojej dziewczynie!
no bylo troche ze tak powiem niesprawiedliwe. Nie mam tego problemu ale potrafie sobie wyobrazic kogos z tym problemem ktory to wlasnie czyta……
Czytając jakiekolwiek komentarze i ,,przepisy”,jak być piękną pamiętajmy,że sam problem może,ale nie musi tkwić w nas samych,to znaczy w naszych głowach.Ostatnie kilka lat to bum na zadbanie,poprawianie urody za wszelką cenę,kuszenie nas nieprawdopodobną ilością zabiegów odmładzających,odtoksyniających,rewitalizujących i Bóg wie co jeszcze.DZIEWCZYNY!!!nad nami czuwa potężnie rozwijający się przemysł farmaceutyczny,czyli dla Nas i tylko dla Nas butle tabletek,suplementów diety,tony balsamów antycellulitowych,do tego reklamy środków przeciw wzdęciom,biegunkom,chorym wątrobom…kurcze pieczone,w końcu to też gwarancja płaskiego brzucha.W końcu dopadają nas styliści,wizażyści,i nieważne,ze nie do twarzy Ci w nowej,ale NAJWAZNIEJSZE, ze modnej fryzurze,kicce-drugiej skórze,butach od Prady…a gdzie w tym całym tańcu My same??Zapominamy być sobą.Ważne żeby było trendy bo wypadniesz z obiegu..Mam 50 lat,warkocz do pasa,54 kg wagi przy 168cm wzrostu,chodzę regularnie do kosmetyczki,dentysty i ginekologa,reszta moze poczekac.Mimo,ze pracuję zawodowo mam czas na bieganie z psem,basen,a do tego uwielbiam sprzątać w moim domu.Nudzi mnie telewizja,koszmarne seriale,które ponoć mają być o naszym codziennym życiu,a tym czasem stają się dla większości KOLEM NAPEDWYM w sprawie wyglądu i zachowań.Po obejrzeniu jakiegoś 164 odcinka ja chudzielec zaczynam błędnie odbierać swoje odbicie w lustrze,więc…do czego to wszystko prowadzi.A co mają o sobie powiedzieć te moje ukochane puszyste koleżanki,które zamęczają się kolejnymi dietami??? I co z tego,że przy każdym babskim spotkaniu uczę je że mają się akceptować takimi jakie są.Ze to nie koniecznie ich wina-z genami nie można walczyć dietą.Mimo,że na każdym kroku udawadniamy sobie,że nasza ponad 30-letnia jest ponad wszystko odnoszę czasem wrażenie,że jestem wyrzutkiem w tej naszej małej społeczności tylko dlatego,że natura obdarzyła mnie łaskawiej.Więc po cichu tęsknię do czasów,gdzie Rubens odkrywał ciało kobiety,a ja bezkarnie serwowałabym moim dziewczynom szarlotkę na gorąco zbitą śmietaną i nalewkę z wisienek.Pozdrawiam wszystkie XXL,nawet nie wiecie tego,ale jestescie najfajniejsze,najcieplejsze i najkochańsze.
Pan jest chory i nie powinien zabierać się za pisanie tego typu artykułów.Nie sądzę,żeby ktoś myślał o wspomnianych wyżej fast foodach,jak o zdrowym jedzeniu.Owszem,znam osoby,które lubią to wcinać(poprostu),ale jest to ich sprawa.Są uświadomiene ,co jedzą i jest to ich decyzja.Proszę jednak wziąć pod uwagę to,że otyłość NIE ZAWSZE jest wynikiem obżarstwa.
NIGDY w życiu nie zjadłam nic w Mc Donaldzie,KFC,czy innych tego typu wynalazkach.Od 16 lat jestem wegetarianką.Jasne pieczywo jadam sporadycznie.Wcinam otręby,kefir,unikam ziemniaków ,produktów mącznych itp.
Regularnie ćwiczę i jestem pod opieką dietetyka,dobrego fachowca.Nie jestem otyła,ale mam kilka kg za dużo.
Waga stoi jak zaklęta.
I dla szybkiego porównania-proszę zaobserwować,ilu chudzielców żywi się codziennie w Mc Donaldzie.
Nie sztuka być szczupłym,kiedy ma się do tego chociażby uwarunkowania genetyczne,prawda,Panie PG?
P.s.Szczerze mówiąc na Pana miejscu odwiedziłabym raczej psychologa,czy może bardziej seksuologa.Sprzątanie zaczyna się od swojego podwórka.
Pozdrawiam serdecznie.
Artykuł może rzeczywiście jest dość ostry i przykre było patrzenie przez lata na ideały wychudzone komputerowo kobiety którymi nigdy się nie staniemy choćbyśmy przestały wogóle jeść ,rozprzestrzeniającą sie przez to bulimie czy też anoreksje.Ale jednak troszkę musze się zgodzić z autorem bo zaczynam odczuwac przegięcie w druga strone bo dąrzymy do akceptacji osób nie z nadwagą ale poprostu otyłych nie z powodu genetyki chorób ale poprostu z lenistwa i obżarstwa.Programy typu “Jak dobrze wyglądac nago”przekonują nas do tego ,że kobieta z nadmiernymi kilogramami jest piekna i może i jest bo są gusta i guściki ale pamietajmy o zdrowiu każdy kilogram nadwagi to obciągenie dla naszego organizmu a taka bezgraniczna akceptacja powoduje ,że tych kilogramów jest coraz więcej.Ja z miom partnerem szczerze rozmawiamy o kilogramach które raz idą w górę raz w dół tyle tylko ,że ja tez zwracam mu uwage na jego brzuszek i przez to chce nam się ruszyć na siłownie czy pobiegać do parku jesteśmy dla siebie krytyczni ale nie ze względów estetycznych ale dlatego ,że chcemy byc ze sobą jak najdłuzej ,a zdrowe ciało to zdrowy umysł i dlugie zycie.Życze powodzenia wszystkim paniom walczącym z nadwagą i nie róbcie tego dla urody ale dla zdrowia…
Ach kobiety, nie ważne, ze macie troche więcej ciała niż te wychudzone modelki bo jest się do czego przytulić. Ciało zdobi kobietę i jak dużo tego ciała to też ozdoba jet większa. Trzeba jednak zadbać, aby zniewalać zapachem (zdrowe kobiety z ciałem pachną ładniej -to pewne, bo większe gruczoły wydzielania zapachu), energią i rozumem. Można ważyć 100 kg i być sprawnym albo 50 i być ładną ale głupią laską bez ikry.
Jasne jak komuś jest ze sobą dobrze to może wszystko. Jak ktoś lubi dłubać w nosie i bąki puszczać, to proszę bardzo, w końcu mamy wolność. Jak ktoś nie lubi starszych ludzi, to niech ich rozjeżdża, przecież nie będziemy ograniczać. OTYŁOŚĆ JEST NIEZDROWA. Tu lubię/nielubię nie ma nic do rzeczy. I nie ma takiego co by schudnąć nie mógł, jeśli chce. Recepta prosta – zmiana diety, złych nawyków, więcej ruchu. To tylko tyla, ale dla większości malkontentów zbyt wiele. No bo w końcu jak można iść na basen/spacer/pobiegać/siłownię, jak tu m jak głupoty właśnie leci. Jak zrezygnować z golonki, jak mamusia zrobiła, jak tu nie pić 100 litrów kawy dziennie, jak się w nocy nie śpi… Ech szkoda gadać.
__ŻYWIENIE RACJONALNE; wg: IRL KRAKÓW.
Ja jednak polecam i wskazuję na tzw. ___:
ŻYWIENIE RACJONALNE; wg: IRL KRAKÓW.
Jemy niskotłuszczowo, 0% zatruwających toksyn, energetyczne węglowodany wyłącznie do 26% wzrostu.
Skuteczne i warto !!
Zobacz też;
__Skrót adresu strony w Internecie_______: MAGDALIRL