Rzucanie palenia – prawdy i mity

8 sty, 2008 |

Zanim kolejny raz postanowisz rzucić palenie przeczytaj, która z metod jest skuteczna. Dowiedz się czy zrywając z nałogiem rzeczywiście utyjesz, a środki farmakologiczne oraz nikotynowe środki terapii zastępczej będą pomocne.

Rzucić palenie. Prawy i mity o rzucaniu palenia.

Rzucenie palenia spowoduje, że przytyjesz

Nie każda osoba rzucająca palenie przytyje, choć zwykle u byłych palaczy notuje się 2.5 – 3.5 kilogramowy wzrost wagi. Naturalnie niewielki odsetek osób potrafił utyć 10 kilogramów i więcej.

Środki farmakologiczne pomagają rzucić palenie i jednocześnie nie utyć

Badania dowodzą, że większą szansę na sukces rokuje skupienie się najpierw na rzuceniu palenia, a potem na zrzuceniu wagi.

Przyjmowanie środków zastępczych dla nikotyny lub leków antydepresyjnych typu bupropion (np.: Zyban) nie jest 100% skuteczne. Podobnie jak regularne ćwiczenia tylko mogą zmniejszyć przyrost wagi.

Środki uspakajające nie pomagają rzucić palenia

Obecny stan wiedzy nie potwierdza by zażywanie środków uspakajających z grupy benzodiazepin (Valium, Relanium) pomagały rzucić palenie.

Wiadomo natomiast, że zażywanie środków uspakajających przez dłuższy okres czasu (np.: miesiąc i dłużej) może uzależnić.

Papierosy light, to strata czasu

W 2004 roku opublikowano badanie na próbie 900 tysięcy osób, które dowiodło, że papierosy light, wcale nie zmniejszają szansy na zapadnięcie na raka płuc.

Nie ma znaczenia czy papieros zawiera 7, czy 21 mg substancji smolistych. W ciągu 6 lat badań zapadalność na raka płuc u osób z obu grup była przybliżona.

Lek na receptę może okazać się skuteczny

Lek antydepresyjny bupropion (np.: Zyban) oraz pozbawiona nikotyny wareniklina (Champix) okazały się skuteczne w terapii mającej na celu rzucenie palenia.

Nikotynowe substytuty papierosów pomagające rzucić palenie

Obecnie w ofercie dostępne są następujące produkty z nikotyną sugerujące, że wspomagają rzucenie palenia:

reklama
  • nikotynowe pomadki,
  • nikotynowe lizaki,
  • gumy do żucia z nikotyną,
  • plastry z nikotyną,
  • nikotynowe pastylki do ssania,
  • spraye i inhalatory nikotynowe do nosa.

Badania dowodzą, że środki będące zatwierdzonymi nikotynowymi środkami terapii zastępczej (nie dotyczy nikotynowych pomadek i lizaków) mogą pomóc w rzuceniu palenia osobom wypalającym więcej niż 10 papierosów dziennie.

Nikotynowe środki terapii zastępczej – czy dla każdego?

Zanim sięgniesz po nikotynowe środki zastępcze poradź się lekarza, zwłaszcza gdy:

  • w ostatnim czasie przeszłaś zawał,
  • masz problemy, zaburzenia w pracy serca,
  • jesteś w ciąży.

Akupunktura nieskuteczna na nałóg palenia

Medycyna niekonwencjonalna polegająca na wbijaniu igieł w kluczowe punkty na ludzkim ciele, by przywrócić naturalny przepływ energii w ciele chorego może i pomaga na wiele przypadłości, ale rzucić palenia nie pomoże.

Do trzech razy sztuka…

Nie ma jeden recepty dla wszystkich palaczy. Każdy musi znaleźć metodę odpowiednią dla niego. Jedni rzucają palenia za pierwszym razem inni muszą spróbować kilkukrotnie.

Sens w tym by próbować różnych metod i być wytrwałym w dążeniu do celu. Przecież tu chodzi o nasze życie. Powodzenia…

Źródło: ConsumerReports.org

339 komentrze/-y. Dołącz do dyskusji!

  1. Ewa

    Kasiu, dziękuję za udzielenie informacji, ja też bardzo długo paliłam , bo 30 lat.
    Powoli oswajałam się z myślą , że muszę rzucić to świństwo. Myślałam , że będzie to moje noworoczne postanowienie, ale jakoś się nie udało. Kupiłam książkę” Jak skutecznie rzucić palenie” i …..dojrzewałam. Gdy poradziłam sobie z psychiką od 1 marca nie palę i co ciekawe nawet za często nie myślę o fajkach.
    Zorganizowałam sobie maksymalnie czas, basen, aerobik, żeby nie przytyć i nie siedzieć w kuchni.
    Mam duży problem ze spaniem , budzę się często w nocy, rano po piątej mam wrażenie że już jestem wyspana, aż jestem zła na siebie, bo wcześniej zegarek mnie budził o 6,30 do pracy.Jak tam z apetytem ?(tego się boję najbardziej , bo nie chcę przytyć)
    Pozdrawiam cieplutko.

  2. Kasia

    Witaj Ewa,świetnie,że podjęłaś słuszną decyzję i nie palisz.Mnie również pomogła książka Allena Carra zadziałała psychika.Pamiętam,że początki u mnie nie były łatwe; często zaglądałam do lodówki,zaczęłam tyć,była załamana,ale natychmiast zaczęłam pracować nad sobą.Kupiłam książki jak nie przytyć przy rzucaniu palenia i pomogło.Piłam sporo wody niegazowanej,pomaga na wszystko,zagłusza głód,nawet ten nikotynowy.Zaczęłam uczęszczać na basen,spacery itp.Ze spaniem też miałam problemy około dwóch miesięcy.Wiem jakie to wkurząjace jest.W tym czasie piłam melisę,miete i jakos przetrwałam ten trudny okres.Do tego miałam mnóstwo skutków ubocznych.Nie wiedziałam,że rzucanie palenia to takie trudne jest? W tym czasie dopadały mnie różne choroby,ale po szczegółowyh badaniach okazało się,że nic mi nie jest.Lekarze nie potrafili mi pomóc,bo sami nie znali przyczyny?!To było straszne,myślałam,że schodzę z tego swiata.Wcześniej kilkanaście razy rzucałam,ale czegoś podobnego nigdy nie przechodziłam!Mam nadzieję,że Ty nie przechodzisz skutków ubocznych? Życzę powodzenia,pozdrawiam serdeecznie.

  3. Mariusz

    Ja nie palę od 5 miesięcy,to drugi raz kiedy rzucam palenie.Za pierwszym razem nie paliłem przez 5 lat,ale pobyt za granicą sprawił,że zacząłem na nowo.Znamy się z papierochami od ponad 25 lat, więc wiem doskonale z czym się walczy.Ten nałóg nie oddaje tak łatwo swych ofiar.Paliłem ponad 20 sztuk dziennie,a nałóg pamiętał o mnie czasami nawet o 2 czy 3 w nocy i wołał „wstań zapal”i tak robiłem.Gdy próbujesz rzucić robi wszystko abyś nie przestał.Sprowadza na ciebie wszystkie możliwe dolegliwości tak fizyczne jak i psychiczne.Przedstawia tak obraz świata,że nie warto rzucać bo przecież możesz zginąć jutro w wypadku, tych zaoszczędzonych pieniędzy i tak nie odczujesz bo pójdą na co innego i t.d…..Ale bzdury co nie!?No bo jak można np czuć się gorzej oddychając czystym powietrzem , a lepiej gdy wciągam w siebie setki toksyn?Przykładów tu mógłbym mnożyć o czym sami wiecie doskonale.Kiedy rzucałem pierwszy raz miałem inną motywację,ale ta którą mam teraz jest o wiele lepsza.Jeżeli komuś mogłaby pomóc w rzuceniu chętnie się podzielę.Co do środków takich jak plastry, gumy,elektroniczne papierosy czy jak tam się nazywają- mam duży dystans.Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości nie poddawajcie się i nie zniechęcajcie a kiedy się uda będziecie dumni z siebie!!

  4. Ewa

    Mariusz, masz racje „Ten nałóg nie oddaje tak łatwo swych ofiar”. Dalej nie palę, myślałam , że po miesiącu będzie łatwiej, ale to nie prawda. Dobrze, że nie mam w swoim otoczeniu palaczy, przez to jest mi łatwiej, ale na ulicy jak poczuję dym , ba nawet jak otworzę okno i sąsiad piętro niżej na balkonie zapali to ….czuję ten zapach, chyba bym zapaliła w tym momencie.
    Kasiu chyba mam te skutki uboczne, płytki oddech, szybkie męczenie , 2 kg więcej, ale co tam , chyba wiecznie tak nie będzie mam nadzieję, że w miarę szybko uporam się z tym dziadem.
    Jestem szczęśliwa, bo w domu pachnie, ja pachnę, idzie ciepełko i jest dłuższy dzień, okazja do dłuższych wycieczek, tj. dotleniania organizmu i gubienia zjedzonych kalorii.
    Cieszę się z każdego dnia bez papierosa, a jest ich 31 plus 9 razem 40 dni, mam nadzieję , że za następne 40 będzie lepiej.
    Pozdrawiam cieplutko walczących z nałogiem i tych wygranych.Ewa

  5. Kasia

    Jestem bez papierosa 3 tyg. Staram się niemal cały czas jeść owoce, warzywa, zdrowe obiady, zero słodkiego, zielona herbata, dużo wody, codzienny ruch, bieganie, spacery, rower stacjonarny brzuszki. Z racji, że kocham sport i zdrowe odżywianie robię to co zawsze robiłam, jednak zawsze wszystko psuł ten mały śmierdziel… i te wyrzuty sumienia, że po co to wszystko skoro, siadam i palę… Nie jest tak ciężko jak myślałam, . Często odczuwam tą pustkę w brzuchu i w głowie. Drapanie po płucach – silna wola mnie trzyma. Więc w czym jest problem. Pusto to zabrzmi ale martwi mnie „waga” może i ona pokazuje więcej trochę, jednak sama czuje po sobie jak przytyłam w ciągu tego krótkiego czasu. Martwię się co będzie dalej… czuję, różnicę w mojej przemianie materii. Z pewnością została spowolniona. Nie wiece jak długo trwa ten proces tycia? podczas rzucania palenia ?? Jestem raczej zwolennikiem wysportowanego ciała, a cała ta powolna zmiana mnie dobija :(

  6. Kasia

    Dodam,że paliłam 8 lat.. może to dla was mało ;) jednak od 16 roku życia ;) więc dla mnie to jakaś duża część życia. Powodzenia i pozdrawiam :))

  7. Ewa

    Kasiu, wieczorem wsypuję do jogurtu łyżkę otrębów owsianych, 3 śliwki suszone , 3 morele suszone i 5 migdałów kroję i rano super pierwsze śniadanie z dużą ilością błonnika. Dla mnie super, bo do kibelka przez to chodzę codziennie.
    Ja też uwielbiam sport i też 2 kg przytyłam.

  8. Magda

    Witam czytelników
    Nie będę nikogo przekonywać. Osobiście miałam kilkunasu sobie najkochańszych osób którzy odwodzili mnie od palenia.Mam 35 lat popalałam od 18 rou życia potem paliłam do czasu zajścia w ciążę do 30 rok życia ramkę dziennie. Rzuciłam palenie z dniem USG (okazało się, że 6 tydzień ciąży) mojej ukochanej córki , która ma obecnie 5 lat.(w czasie ciąży zero używek, typowa dieta ciężarnej). Po porodzie 1,5 miesiąca (nigdy nie karm wtedy pierią jęśli stosujesz jakie kolwiek uzywki) wróciłam do palenia (błąd życia). Paliłam kombinując (to na dworzu, to na balkonie to tu i tam) rodzice scena, teście gechenna ale to nic nie dawało, mąż też palił i sądził, że nie ma to wielkiego wpływu (bzdura – nigdy nie pozwalałam palić w domu lub w okolicy naszego dzieckaa). W końcu przeliczałam sobie ile czasu tracę na palenia
    (średnia śpimy 8 godzin,jemy i myjemy śię ok. 2h/dobę, ja stwierdziłam, że moje dzienne palenie nie uwzględniając wyjścia na imprezę to dziennie zajmuje mi 1,5 h/na dobę. Moja córa miała niecałe 4 lata, przygotowywałam się na rzucenie palenia jakiś czas (jeszcze 2 miesiące przed rzucenim poszłam na testy do alergologa , gdzie nietety na testach wyszło mi uczelenieowe problemy na pyłki typu trawa, dąbi inne pierdoły. Cały czs myślłam o mojej ukochanej córce i przyszłoci(aczkolwiek nie mam różowego życia)). Wiem jedno nie sposób tego opisać słowami powiem jedno „dziewczyny rzućcie palenie bynajmniej w ciąży, i nie karmcie dzieci w ciąży wracając do fajek, alkoholu i fast foodu nie mówiąc o innych uzywkach”. Jak nie dajecie rady jednemu z nałogów Karmcie sztucznym mlekiem i słoiczkami dla niemowląt, albo idźcie do lekarza jak nie jeden to drugi zawsze traficie na dobrego pediatrę, który pomoże i dziecku i wam. Dziewczyny życzę wam siły w zwalczaniu nałogów, miłości dla dzieci popatrzcie na nie bez względu na wirę i rasę są piękne są poprostu nasze i czekają na naszą miłość i pomocną matczyną dłoń.
    pozdrawiam
    Wszystkim kobietom, obecnym i przyszłym mamom życzę miłości i spokoju ducha oraz wairy w dobrą przyszłość
    pozdrawiam
    Magda N.

Dodaj komentarz!