Niezdrowa zupa z kostki
Kostki rosołowe, drobiowe, warzywne, bulionowe to koncentraty obiadowe służące do domowego przygotowania zup, sosów, przyprawiania i nadania smaku daniom mięsnym i warzywnym. Są wygodne i łatwe w użyciu, ale zanim ponownie zdecydujesz się na zakup kostki i przygotowanie z niej obiadu przeczytaj poniższy tekst.

Skład kostki bulionowej
Podajemy za magazynem Świat Konsumenta, który zbadał skład kostek na potrzeby testu jakościowego marek Kucharek, Amino, Knorr, Winiary, Dobra, Warzywko:
- sól kuchenna ~50%,
- tłuszcze roślinne i zwierzęce ~10%,
- składniki mięsne 0.2 – 0.5%,
- aromaty i substancje wzmacniające smak i zapach (glutaminian sodu, rybonukleotydy: inozynian sodu i guanylan sodu),
- substancje smakowe (ekstrakty drożdżowe, naturalne przyprawy roślinne, suszone warzywa, cukier),
- maltodekstryny (enzymatyczne hydrolizaty skrobiowe),
- skrobia ziemniaczana,
- barwniki naturalne i identyczne z naturalnymi (karmel i kurkuma),
- regulatory kwasowości (np. kwas cytrynowy).
Warto zwrócić uwagę, że:
zaledwie 10% składu kostki stanowią produkty dostarczające organizmowi wartości odżywczych.
Wartość odżywcza – kostka, a naturalny bulion


Wady potraw z kostki
- niewielka wartość odżywcza,
- minimalna zawartość naturalnych składników,
- prawie 50% składu, to niepożądana w diecie sól,
- nawet do 40% zagęszczaczy, barwników, aromatów w tym glutaminianu sodu [1], składników sztucznych i niekorzystnych dla organizmu.
Podsumowanie
Według badań producentów kostek bulionowych najpopularniejsze są kostki rosołowe, a konsumenci używają produktów przynajmniej kilka razy w tygodniu.
To bardzo szkodliwy nawyk żywieniowy. Kostki bulionowe bez wahania można zaliczyć do tzw. junk food i powinny na stałe zniknąć z naszej diety.
Literatura
Magazyn – Świata Konsumenta. Nr 10 (48) październik 2005 r.
[1] Glutaminian sodu – wzmacniacz smaku i zapachu, może wywoływać bóle i zawroty głowy oraz objawy określane jako „syndrom chińskiej restauracji”. Składnik niepożądany dla osób z wrażliwym żołądkiem, chorobami przewodu pokarmowego (w szczególności chorobą wrzodową) oraz osób na diecie odchudzającej (wzmaga apetyt).






Tak? Ciekawe ile soli dodaje się do zwykłego domowego bulionu? Przypuszczam, że więcej bo w kostce jest glutaminian sodu, który jest mniej szkodliwy niż sól kuchenna a wzmacnia smak skuteczniej niż ona. Niestety jest szkodliwy dla osób z alergią na glutaminian, ale dla zdrowych jest nieszkodliwy. Również zawartość tłuszczu w naturalnym bulionie jest przerażająca. Z zestawienia wynika, że to istna bomba białkowo – tłuszczowa.
Pamiętajmy, że wygotowujemy z naszego „ekologicznego” mięsa wszystkie świństwa jakie są w w nim i kościach (których normalnie nie jemy).W bulionie domowym mamy tego wywaru kilkakrotnie więcej niż tego samego świństwa w kostce.
Nie przemawia do mnie ten artykuł , co więcej sądzę że taka zupka jedzona raz w tygodniu będzie zdrowsza niż bulion domowy. Poza tym jakby producenci wycofali tłuszcze trans z kostek stały by się one produktem znacznie zdrowszym niż naturalne buliony.
W sumie tytuł powinien brzmieć : „Niezdrowa zupa domowa”.
ooo rany zawsze wiedzialam ze kostki sa chemiczne, ale jakos tak… uzywa sie bo latwiej ;/
Do: lula
cytuję: „Bez paniki. Gdyby było naprawdę tak źle, to niedopuścili by tego do sprzedaży. I tyle..”
Nawet nie wiesz lula, jak bardzo się mylisz… Poczytaj trochę…
Gdy bedziesz chciała jeść a nie bedzie z czego to kostka życia ci doda
i energi da dużo i wodę zamieni w danie królewskie
Wcinam te paskudztwa i !!!!??????????????
Nie znam restauracji , baru ani domowej publicznej jadłodajni żeby nie korzystała właśnie z tych trucizn jak je nazwaliście
To jak w tej anegdocie :
pod szubienicą skazaniec – podchodzi strażnik i podaje papierosa skazańcowi przed egzekucja – a on odpowiada ; ze względów zdrowotnych nie palę.
I tak to wygląda obecnie nie jemy bo dbamy o zdrowie ale to że bomba nam je skróci to nie ważne itd itd
Od wielu lat odżywiam się prawidłowo i zawsze czytam co kupuję. Zupkiz kostki, widomo że to produkt totalnie naszpikowany chemią, można to samo zrobić z naturalnych składników.
Mam zasadę jeżeli ten produkt można zjeśc w naturalnej postaci to taki zajadam. Np sok jabłkowy w kartoniku – nie, jabłko-tak. Np napój pomarańczowy Mirinda, nie jest z pomarańcza lecz z żółcienia pomarańczowego, więc wybieram pomarańczę.
Do: lula
cytuję: „Bez paniki. Gdyby było naprawdę tak źle, to niedopuścili by tego do sprzedaży. I tyle..”
Nawet nie wiesz lula, jak bardzo się mylisz… Poczytaj trochę…
Dokładnie, wiejska ma rację jeśli chodzi o dopuszczanie żywności do sprzedaży. Producenci potrafią tak sprytnie wykiwać przepisy że nikt się nie skapnie co je i nic im nie zrobią, musieli by chyba ludzie umierać albo ciężko chorować żeby coś zmienili, bo jak po zjedzeniu zupki w proszku dostaniesz sraczkę to przecież po sądach nie będziesz chodzić :D Bulion domowy też nie jest zdrowy, jeśli jest z mięsa, bo jak to Rosiu napisał wygotowujemy z kości i z mięcha te wszystkie świństwa – zwłaszcza że zazwyczaj do mięsa pakują całą tablicę Mendelejewa. Radzę więc przejść na bulion wegetariański, z dodatkiem oliwy z oliwek najlepiej(nie wiem w ogóle PO CO gotuje się zupy na mięsie, wartości odżywczych nie ma tylko tłuszczu i chemii więcej a w smaku o ile pamiętam nie ma dużej różnicy). A kostki to wiadomo, chemia, ale raz na jakiś czas jak ktoś zje to nic mu się nie stanie.
Wybaczcie , ale wystarczy polizac taką kostkę i czuc przecież ,że jest bardzo słona, podobnie z różnego rodzaju Vegatami, kucharkami ,czy przyprawami w płynie typu Maggi. Amerykę nagle odkryliście po przeczytaniu tego artykułu? Nie wiem dlaczego się dziwicie ,że te produkty zawierają głównie sól, skoro dodając je do potraw , potrawy te są bardziej słone? No wystarczy to wziąc na logikę. Jeśli chodzi o wartości odżywcze to przecież kostki dodaje się do potraw a nie są gotową potrawą. W takiej zupie czy sosie oprócz kostki pływają warzywa, mięso, zioła, przyprawy. Dania te jemy później z makaronami, kluskami, ryżem,kaszą, ziemniakami także może i sama kostka nie ma wartości odżywczych ale jako przyprawa jest ok. Chyba ,że zalewacie kostkę wodą i to jest Wasz obiad, to rzeczywiście macie zmawrtwienie, bo nie jecie nic ;)