Dlaczego ludzie chorują na depresję?

autor Ewa Marczak
17 razy czytano

Depresja to temat, o którym wciąż mówi się za mało, mimo że dotyczy milionów ludzi. Często rozwija się po cichu, niezauważona przez otoczenie, aż w końcu odbiera siły i chęć do działania. Wiele osób nie potrafi jej rozpoznać ani zrozumieć, co się z nimi dzieje. Warto więc spojrzeć na nią bliżej i zobaczyć, jak naprawdę wpływa na człowieka i jego życie. Jak wygląda, skąd się bierze depresja?

Czym jest depresja?

Depresja to utrzymujący się stan obniżonego nastroju połączony z utratą energii i zainteresowań. Nie mówimy tu o jednym gorszym dniu ani o chwilowym spadku formy. U osoby chorej smutek, zobojętnienie i poczucie bezsensu trwają tygodniami albo miesiącami. Do tego dochodzą często zaburzenia snu, wczesne wybudzanie się, problemy z koncentracją oraz poczucie winy. Wielu chorych ocenia siebie bardzo surowo i uważa, że inni radzą sobie lepiej. Niektóre osoby mówią, że nic ich nie cieszy, nawet zajęcia, które dawniej dawały im przyjemność. Może pojawić się też spowolnienie ruchowe, utrata apetytu, wycofanie z kontaktów oraz myśli o śmierci. Depresja nie jest słabością charakteru ani lenistwem, tylko chorobą wymagającą leczenia.

Jakie mogą być przyczyny depresji

U większości osób nie da się wskazać jednej przyczyny. Depresja zwykle wynika z połączenia kilku doświadczeń i procesów zachodzących w organizmie. Na jej rozwój mogą wpływać zmiany biologiczne, jak zaburzenia pracy neuroprzekaźników czy długotrwałe choroby, które obniżają energię i odporność psychiczną. Dużą rolę odgrywają też przeżycia emocjonalne. Utrata bliskiej osoby, przemoc psychiczna, poczucie odrzucenia czy ciągły stres potrafią stopniowo podważyć wiarę w siebie. Wiele osób wspomina, że zanim pojawiła się depresja, długo próbowały funkcjonować mimo wyczerpania. Z czasem wpływ środowiska staje się równie silny, bo brak wsparcia, presja sukcesu albo trudne relacje sprawiają, że człowiek zaczyna czuć się coraz bardziej samotny i bezradny. Dla części osób ratunkiem w takich sytuacjach jest wiara w Boga.

Nie wolno też zapominać o predyspozycjach rodzinnych. Jeśli ktoś z bliskich chorował na depresję albo zaburzenia lękowe, ryzyko jest wyższe. Zdarza się też, że depresja rozwija się po porodzie, ciężkiej infekcji lub długiej izolacji społecznej i wtedy wygląda jak nagły spadek sił. Warto też pamiętać, że u dzieci i nastolatków depresja może wyglądać inaczej, zamiast smutku pojawia się drażliwość, bunt, gorsze oceny i unikanie szkoły. Rodzice często mylą to z lenistwem, przez co małoletni otrzymują pomoc zbyt późno. U osób starszych choroba bywa ukryta pod skargami na ból i zmęczenie, dlatego łatwo ją przeoczyć. Z tego powodu każdy długotrwały spadek nastroju powinien być oceniony przez lekarza.

Jak leczyć depresję?

Najważniejsze jest to, żeby nie próbować przeczekać choroby ani udawać, że minie sama. Leczenie powinno być prowadzone przez specjalistę, zazwyczaj psychiatrę, a w dalszym etapie także psychoterapeutę. W wielu przypadkach stosuje się leki antydepresyjne, które poprawiają pracę mózgu i zmniejszają objawy. Działają one stopniowo, więc potrzeba wiele cierpliwości i regularnego przyjmowanie dawek, które może nie być takie łatwe. Równolegle warto rozpocząć terapię, na przykład poznawczo-behawioralną lub systemową. Pomaga ona rozpoznać myśli podtrzymujące depresję, uczyć się regulowania emocji i odbudować relacje. Elementem leczenia jest też ustabilizowanie higieny życia. Stałe pory snu, aktywność fizyczna, ograniczenie alkoholu i proste zadania w ciągu dnia pomagają uporządkować rytm dnia i odzyskać poczucie kontroli nad swoim życiem. W ciężkich przypadkach potrzebna jest hospitalizacja, zwłaszcza gdy chory ma myśli samobójcze.

Depresja rozwija się najczęściej z kilku powodów naraz i nie jest wynikiem braku silnej woli. Im szybciej zostanie rozpoznana, tym łatwiej ją leczyć. Osoba chora nie powinna zostawać z tym sama, bo depresja to choroba, która naprawdę może opanować całe życie.

podobne artykuły

zostaw komentarz